Geoankieta - wyniki badań

Jak nam się porusza po Jeżycach? Wyniki badań geoankietowych

Ponad dwa tysiące osób wzięło udział w internetowej ankiecie dotyczącej zmian w organizacji ruchu na jeżyckich ulicach. Badanie to było pierwszym etapem konsultacji społecznych projektu „Ulice Jeżyc”. Jego wyniki, razem z pomiarami i symulacjami natężenia ruchu, posłużyły do przygotowania koncepcji organizacji ruchu w dzielnicy, opracowywanej na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich.

Co trzecia osoba biorąca udział w ankiecie codziennie (lub prawie codziennie) przemieszcza się samochodem, co piąta korzysta z komunikacji publicznej, co szósta – z roweru. Tylko połowa respondentów napisała, że codziennie po Jeżycach chodzi.

Co czwarty ankietowany przyznał, że warunki poruszania się pieszo są dobre. Dla 17 procent okazały się niewystarczające. Najwięcej, bo 58 procent uznało, że w pewnych miejscach są wystarczające, a w innych wymagają poprawy. Gdzie jest najgorzej? W okolicach Rynku Jeżyckiego i przy ul. Dąbrowskiego (między Wawrzyniaka a Kochanowskiego), a także pod wiaduktem kolejowym na ul. Kościelnej, na ulicach: Wawrzyniaka, Poznańskiej i Kraszewskiego (między Sienkiewicza a Rynkiem Jeżyckim).

Również rowerzyści za miejsce, gdzie się najtrudniej jeździ wskazywali otoczenie Rynku Jeżyckiego. Utrudnienia występują też na ul. Dąbrowskiego między ul. Kochanowskiego a rynkiem, Poznańskiej i na Kraszewskiego (pomiędzy rynkiem a ul. Sienkiewicza).

Rynek Jeżycki i jego otoczenie to miejsce, gdzie najtrudniej się jeździ również samochodem. Kierowcy wskazywali ponadto wąski przejazd pod wiaduktem na ul. Kościelnej, ulice Słowackiego i Dąbrowskiego (między rynkiem a Kochanowskiego), a także skrzyżowanie Polnej z Dąbrowskiego.

Na jakie miejsce najbardziej narzekali pasażerowie komunikacji miejskiej? Na przystanki leżące przy Rynku Jeżyckim. Oprócz nich najwięcej utrudnień dostrzegali na ulicach Dąbrowskiego i Kraszewskiego.

Otoczenie Rynku Jeżyckiego było również najczęściej wskazywane w pytaniu o lokalizację wyniesionych skrzyżowań lub przejść dla pieszych. Oprócz tego respondenci wybierali skrzyżowanie ulic Polnej i Szamarzewskiego, Wawrzyniaka z Szamarzewskiego, Poznańskiej z Mylną oraz Kochanowskiego.

Szerszy chodnik ankietowani najchętniej widzieliby na ul. Dąbrowskiego (między Wawrzyniaka a Mickiewicza), Poznańskiej, Jackowskiego (między Kraszewskiego a Polną), Kraszewskiego (między Sienkiewicza a rynkiem) oraz Szamarzewskiego (między Kraszewskiego a Polną).

Ulica Dąbrowskiego na odcinku od Mostu Teatralnego do Rynku Jeżyckiego była najczęściej wybieraną lokalizacją dla deptaku. Nieco mniej osób widziałoby ją jako ulicę handlową, z zachowanym dostępem dla samochodów, ale ograniczonym transportem i preferencją dla ruchu pieszego. Innymi kandydatkami na ulicę handlową były Kraszewskiego i – znów – Dąbrowskiego, tyle że między rynkiem a Polną.

Woonerf, czyli ulicę z uspokojonym ruchem i priorytetem dla pieszych i rowerzystów albo strefę zamieszkania osoby biorące udział w ankiecie najchętniej widziałyby na ul. Słowackiego i Rynku Jeżyckim. Respondenci wskazywali też ulice Sienkiewicza, Kochanowskiego, Prusa, Reja, Asnyka, Szamarzewskiego, Jackowskiego i Wawrzyniaka.

16 procent ankietowanych opowiedziało się za uniemożliwieniem tranzytu przez Jeżyce (tj. ruchu pojazdów, które tylko tędy przejeżdżają w drodze do innych obszarów miasta), a prawie połowa (46 proc.) ankietowanych uznała, że tranzyt przez Jeżyce powinien zostać utrudniony: ma być możliwość przejechania przez dzielnicę, aczkolwiek ruch ma być poprowadzony w taki sposób, by kierowców do tego zniechęcić. Za pozostawieniem tranzytu na dotychczasowych zasadach było 38 procent.

Gdyby jednak ograniczenie tranzytu miało poprawić warunki zamieszkania (ale też wydłużyć drogę do domu), poparłoby je 52 procent respondentów. Przeciwnych temu rozwiązaniu było 42 procent ankietowanych.

Uspokojenie ruchu i wprowadzenie udogodnień dla pieszych nawet kosztem spowolnienia poruszania się samochodem? Tak dla tego pomysłu powiedziała połowa badanych (przeciwko było 44 proc.).

Wprowadzenie ułatwień dla pieszych kosztem likwidacji miejsc parkingowych popiera 40 procent badanych. Większość (53 proc.) wybiera więcej miejsc dla samochodów. Nieco inaczej kształtują się odpowiedzi, jeśli to wprowadzenie zieleni miałoby się odbyć kosztem likwidacji miejsc do parkowania. W takim wypadku 55 procent jest za, a 38 procent przeciw.

69 procent osób uczestniczących w badaniu mieszka na Jeżycach. Reszta tu pracuje, korzysta z usług i handlu, odwiedza rodzinę lub znajomych, przejeżdża, prowadzi działalność gospodarczą lub się uczy.

Z wynikami można też zapoznać się pobierając  prezentację oraz na stronie http://jezyce.geoprezentacja.pl/.